piątek, 16 lutego 2018

Matka Polka Pracująca

Od połowy grudnia wróciłam do pracy po urodzeniu drugiego dziecka. O tym jak czułam się po powrocie do pracy po Jurku pisałam w tym poście.

Teraz jestem już mamą dwójki i jest nieco inaczej. Pisałam tutaj, jak bardzo nie lubię pytania o godzenie kariery zawodowej z macierzyństwem. Dla mnie praca, i było tak już po pierwszym dziecku, jest odpoczynkiem. Nie mam okazji nigdzie bywać, nie mam karnetu na siłownię i bardzo rzadko wychodzę gdzieś z domu bez dzieci. Dlatego praca to dla mnie i mojego zdrowia psychicznego wybawienie i odskocznia od trybu "MATKA". Mam tak fajny system pracy, że nie pracuję codziennie. Mam 12-godzinne zmiany i czasami po jednym dniu pracy, mam dwa lub trzy dni wolnego.