O Sheili Kitzinger, o tym jak była prekursorką ruchu "rodzić po ludzku"i o tym, że podczas swoich wykładów dla kobiet prezentowała, jak pozycja "na leżaco" jest niekorzystna do rodzenia przeczytałam dawno temu w "Wysokich Obcasach". Gdy pod koniec 2018 roku w outlecie Wydawnictwa "Mamania" udało mi się znaleźć jej autobiografię, po prostu musiałam kupić "Pasję narodzin. Moje życie: antropologia, rodzina, feminizm"!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książka. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 28 lutego 2019
środa, 11 lipca 2018
Za zamkniętymi drzwiami
Jack i Grace to idealna para. Żyją w pięknym domu z ogrodem. On - przystojny adwokat, który nigdy nie przegrał sprawy. Ona - piękna i czarująca młoda żona zajmująca się domem i ogrodem. Zapraszają swoich przyjaciół na eleganckie kolacje. Zawsze razem i zawsze prawiący sobie komplementy i troszczący się o siebie. Mąż jest wiecznie tak stęskniony za żoną, że nie odstępuje jej na krok. Można by pomyśleć, że to idealny związek, perfekcyjne małżeństwo. Jednak prawdziwa natura ich związku jest przejmująca i straszna.
wtorek, 5 czerwca 2018
Dwadzieścia siedem snów BOOK TOUR
Niedawno po raz pierwszy wzięłam udział w book tour z książką "Dwadzieścia minut do szczęścia" Katarzyny Mak.
Dziś z kolei mam przyjemność napisać Wam o kolejnej książce przeczytanej w ramach book tour organizowanym przez Dominikę z Książkowych Wyzwań. To "Dwadzieścia siedem snów" autorstwa Marty Alicji Trzeciak.
wtorek, 17 kwietnia 2018
Dwadzieścia minut do szczęścia BOOK TOUR
Znacie book tour? Ja dopóki nie znalazłam tego organizowanego przez Dominikę z Książkowych Wyzwań nie miałam pojęcia, że istnieje coś takiego. Akcja ta polega na tym, że dana książka wędruje pomiędzy uczestnikami i każda osoba nanosi swoje notatki, zaznacza ważne, czy ulubione fragmenty. Oczywiście każda osoba pisze również swoją recenzję woluminu.
czwartek, 7 grudnia 2017
Potrzebna cała wioska
Niedawno skończyłam czytać "Potrzebna cała wioska" rozmowę Małgorzaty Stańczyk z Agnieszką Stein. Wcześniej udało mi się przeczytać "Dziecko z bliska" i byłam pod ogromnym wrażeniem wiedzy ujętej w pierwszej książce Stein. Czułam, że również ta pozycja będzie dla mnie bardzo interesująca, a poglądy w niej zawarte pokrewne z moimi własnymi. Lektura ta jednak w pewnych momentach była dla mnie dużym zaskoczeniem. Nad pewnymi rzeczami musiałam się zatrzymać, przetrawić je mocno i odnieść do samej siebie. To było bardzo ciekawe doświadczenie - taka autoanaliza pod wpływem książki.
piątek, 27 października 2017
Mock. Ludzkie zoo.
Książka to dla mnie najlepszy prezent. Dlatego na swoje kolejne 18-te urodziny zażyczyłam sobie najnowszą powieść Marka Krajewskiego pt. "Mock. Ludzkie zoo".
Mój Stasiu na początku września wyjechał wraz z synkiem do Wrocławia. Dwa dni które spędziłam z córką były całkiem przyjemne. To był nasz "babski" czas, który minął równie przyjemnie jak i szybko.
Utęskniona witałam moich chłopów w domu wraz z prezentem w postaci wspomnianej wyżej nie-niespodzianki. Fakt, że książka przyjechała do mnie z Breslau był taką wisienką na torcie.
W tym czasie czytałam "Twoje kompetentne dziecko" J. Juula, jednak zrobiłam sobie przerwę od psychologii i zabrałam się za kryminał.
piątek, 28 lipca 2017
środa, 21 czerwca 2017
update
Boże! Jaki wstyd!
Właśnie zdałam sobie sprawę, że nie publikowałam nic na blogu od prawie czterech miesięcy!
Po pierwsze nie wiem nawet kiedy ten czas minął. Dziś moja Hanka kończy 9 miesięcy, kiedy to zleciało? Ostatnio mam wielki deficyt czasu. Dni, tygodnie i miesiące mijają jak szalone. Nie ma jakoś natchnienia i czasu, by usiąść przy komputerze i napisać coś na bloga.
Zastanawiam się nad tym, czy nie ograniczyć się jedynie do instagrama i tam wrzucać posty dotyczące książek i nie tylko. Telefon mam raczej zawsze przy sobie i myślę, że to nie jest taki zły pomysł.
Zastanawiam się nad tym, czy nie ograniczyć się jedynie do instagrama i tam wrzucać posty dotyczące książek i nie tylko. Telefon mam raczej zawsze przy sobie i myślę, że to nie jest taki zły pomysł.
środa, 8 lutego 2017
Magia sprzątania
O "Magii sprzątania" Marie Kondo głośno było w internetach, a ponieważ jestem taką dziwną osobą, która lubi sprzątać. Chciałam mieć tę książkę, by poznać tajniki japońskiej sztuki porządkowania i organizacji.
Otrzymałam ją w prezencie na Boże Narodzenie od mojego Stasia. Była ona w pakiecie wraz z "Magią sprzątania w praktyce".
Jestem świeżo po lekturze i od razu chciałam się podzielić moimi wrażeniami.
poniedziałek, 16 stycznia 2017
Okiem obserwatora
Kryminał Davida Ellisa pt. "Okiem obserwatora" od pierwszych stron wciągnął mnie na maksa.
Opowiadziana jest w nim historia prawnika, który rozwiązuje przerażajacą sprawę serii zabójstw młodych kobiet.
Opowiadziana jest w nim historia prawnika, który rozwiązuje przerażajacą sprawę serii zabójstw młodych kobiet.
środa, 7 grudnia 2016
Szwecja czyta. Polska czyta.
"Szwecja czyta. Polska czyta" to praca zbiorowa pod redakcją Katarzyny Tubylewicz. Książka ta powstała "z frustracji i nadziei". Prezentuje ona rozmowy z ludźmi ze świata książki, autorami, wydawcami agentami oraz pracowanikami kultury w Szwecji i Polsce.
czwartek, 17 listopada 2016
Dziewczyna z pociągu
"Dziewczynę z pociągu" Pauli Hawkins zamówiłam w bibliotece. Tak długo na nią czekałam, że zdążyłam o rezerwacji zapomnieć. Gdy byłam z dzieckiem na placu zabaw i na poczcie znalazłam powiadomienie z biblioteki, że zamówienie zostało zrealizowane, ku niezadowoleniu dziecka popędziłam do mojej filii książnicy.
wtorek, 12 lipca 2016
Chustka
Chustka to wzruszająca od pierwszej strony treść bloga Joanny Sałygi, znanej jako Chustka i jej Niemęża spisana w formie książki.
Joannę bolał brzuch, w końcu poszła się przebadać. Wykryto u niej bardzo zaawansowany nowotwór złośliwy z licznymi przerzutami. Swoje przeżycia opisuje w sposób prosty, szczery, bardzo wzruszający choć niepozbawiony nutki ironii i złośliwości:
"czwartek 6 maja 2010
przypadek aż tak interesujący, że zoperował mnie sam -
osobiście - właśnie ów profesor i jako pierwszą.
cóż za zaszczyt, kufa-ja-pierdolę."
...
leżę i czekam, a większość podrobów wycięta.
pewnie profesor zje w pasztecie"
czwartek, 16 czerwca 2016
Arena szczurów i Trafny wybór
Przeczytałam niedawno dwie świetne książki: "Arenę szczurów" Marka Krajewskiego oraz "Trafny wybór" JK Rowling. Książki wypożyczyłam z biblioteki, kiedy poszłam do niej z zamiarem tylko oddania wcześniej wypożyczonych pozycji. Zawsze tak robię ;-)
wtorek, 17 maja 2016
Igły
Znowu przeczytałam książkę o kobietach i o wojnie, tym razem to "Igły" Marka Łuszczyny o kobietach, które szpiegowały dla Polski.
"Igły" to literatura faktu napisana z polotem, którą można czytać jak dobrą powieść szpiegowską.
Opisane kobiety były bardzo odważne, inteligentne i przenikliwe w swojej działalności. Ich odwaga, spryt i pomysłowość w wielu przypadkach odwróciły bieg historii. Jedna z agentek przekazała brytyjskiemu wywiadowi informacje, które pozwoliły na zwycięstwo powietrznej powietrznej bitwy o Anglię. Inna uratowała wielu Żydów od holokaustu.
Te niesamowite heroiny ryzykowały życiem dla powodzenia swoich misji, a bardzo często nie zostały docenione po wojnie. Były prześladowane przez UB lub musiały dożyć swoich dni na emigracji.
środa, 27 kwietnia 2016
Córka rabina
"Córka rabina" Revy Manna ma podtytuł: "O seksie, narkotykach i ortodoksyjnych Żydach opowieść prawdziwa". To pełna szczerych zwierzeń autobiografia.
środa, 13 kwietnia 2016
Grunt pod nogami
Chrzestny tata mojego Dudy pożyczył mi na tydzień książkę śp. ks. Jana Kaczkowskiego "Grunt pod nogami". Musiałam się spreżyć i szybką ją przeczytać. Książka okazała się niezwykle wciągające. Zdążyłam przeczytać ją w cztery dni. "Grunt pod nogami" to zbiór kazań księdza oraz ważnych dla niego cytatów z Biblii. To wspaniała lektura, bardzo mądra i pełna głębi.
Uważam, że słów ks. Kaczkowskiego nie trzeba interpretować jedynie przez pryzmat
wiary katolickiej. Są to słowa mądrego, wrażliwego człowieka, który mimo
glejaka "wyżerającego mu mózg" zachował pogodę ducha, głęboką wiarę i
pokorę, skupiając się na swojej misji życiowej, jaką było prowadzenie
Hospicjum pw Ojca Pio w Pucku. To człowiek z wielkim dystansem do siebie,
który bez cienia zażenowania nazywał siebie "żebrakiem". Wykorzystał
maksymalnie czas, jaki mu pozostał, by pomagać swoim podopiecznym godnie
umierać.
Gorąco polecam tę książkę. Sama muszę koniecznie przeczytać "Życie na pełnej petardzie". Zakup książek ks. Jana również wspomaga jego Hospicjum.
Na koniec polecam te dwa cytaty z książki:
"Smutni są nieżyczliwi chrześcijanie. Którzy gdy widzą inaczej myślących, zgrzytają zębami, bo zawsze wiedzą od nich lepiej, co jest słuszne. Nie zadają sobie wysiłku, żeby wejść w relację z drugim człowiekiem."
"Lubię porównywać bliskość do mięśnia. Ten mięsień miłości, bliskości, a także sumienia musi być wyćwiczony na trudne czasy, bo kiedy przyjdzie tragedia, choroba, rozpadnie nam się związek, popłaczemy się, bo będzie ciężko, ale wpadniemy w ramiona najbliższych. Dlatego błagam was, rozmawiajcie ze sobą, okazujcie sobie czułość, przytulajcie się. Pan siedzący tutaj robi najcudowniejszą rzecz, jaką może zrobić, tuli swoją córeczkę. I właśnie dlatego jest taka spontaniczna. Ona na pewno wyrośnie na wspaniałą, pewną siebie, otwartą dziewczynę. Bardzo panu zazdroszczę. Jakbym miał dziecko, tobym je tulił i był blisko"
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
terapeutyczna moc bajek
W marcu, w przedszkolu, do którego uczęszcza mój Duda było spotkanie panią Mają Wilczewską -Wojczyszyn, nauczycielką przy Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym w Gorzowie Wlkp. Pani Maja regularnie odwiedza dzieci z grupy Jureczka i czyta im książki. W bardzo interesujący sposób wyjaśniła zebranym rodzicom, jaką moc mają książki. Słuchałam jej z wielką ciekawością.
czwartek, 17 marca 2016
Pamiętnik
"Pamiętnik" to pierwsza książka Nicholasa Sparksa, jaką przeczytałam.
Przeczytałam ją szybko i z wielką przyjemnością. Pięknie opisana historia miłości Noah i Allie wciągnęła mnie w pełni.
Przeczytałam ją szybko i z wielką przyjemnością. Pięknie opisana historia miłości Noah i Allie wciągnęła mnie w pełni.
czwartek, 3 marca 2016
Dziewczyny wyklęte
Dawno mnie tu nie było. Od ostatniego słodko-gorzkiego wpisu na temat blogowania minął prawie miesiąc. Czułam jednak przesyt blogosferą i internetem w ogóle. Ponadto mało czasu a dużo pracy nie pozwalały mi, by coś nowego napisać. Ale jestem i wracam z wrażeniami po lekturze "Dziewczyn wyklętych" Szymona Nowaka.
Pierwszego marca obchodzono Narodowy Dzień Pamięci "Żołnierzy Wyklętych". Niestety nie udało mi się z tym postem zdążyć na ten właśnie dzień. Książkę skończyłam czytać dziś rano.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















