Ostatnio w moim mieszkaniu odbyło się małe przemeblowanie. Wyniosłam z pokoju "dziennego" telewizor, a w jego miejsce ustawiłam regał z książkami. Od razy jak pozbyłam się gadającego pudła jakoś lżej na sercu i ciele mi się zrobiło. Przenosiny regału z pokoju balkonowego to było nie lada przedsięwzięcie, ale udało mi się to zrobić, gdy dziecko trwało w objęciach Morfeusza.