Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karmienie piersią. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą karmienie piersią. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 września 2018

BLW czyli Hanka lubi wybór

W przypadku Hanki planowałam sześć miesięcy wyłącznego  karmienia piersią, ale 26 lutego 2017 czyli 5 dni po skończeniu przez córę pięciu miesięcy, Hanka zgarnęła z mojego talerza kawałek chleba i podziamdziała go sobie w buzi. Zjadając wtedy może  okruszek. Postanowiłam rozszerzać dietę Hani zgodnie z metodą BLW, czyli baby led weaning. 


poniedziałek, 26 marca 2018

Matko, zadbaj o siebie, by móc dbać o tych, których kochasz


Jako 4-latka miałam wypadek - spadłam z garażu. I tak miałam dużo szczęścia, bo skończyło się to kompresyjnym złamaniem kręgosłupa w odcinku piersiowym. Musiałam od tamtej pory ćwiczyć rehabilitację  korekcyjną aż do ukończenia 14 lat. 

Mimo tego wypadku nigdy nie narzekałam na bóle pleców.  Problemy zaczęły się pod koniec pierwszej ciąży, a potem bywało różnie. Moja praca - w trybie siedzącym kondycji moich pleców nie służy. Podobnie codzienne dźwiganie zakupów, czy noszenie mojego starszaka "na barana". To wszystko powoduje, że kręgosłup coraz bardziej mi szwankuje.

Dlatego zdecydowałam udać się do Dagmary z Fizjokliniki Gorzów 



piątek, 11 marca 2016

co zrobić, by dziecko przespało całą noc?

Mój trzyipółletni synek nadal nie przesypia nocy. Budzi się 1 - 2 razy w nocy na karmienie, na siusiu, na piciu. Tym samym ja również budzę się na jego karmienie, siusiu, czy piciu. Przez pierwsze półtora roku bycia mamą byłam najlepszym przykładem mamy zombie - bladej, niewyspanej, chronicznie zmęczonej. Mój organizm przyzwyczaił się do przerywanego snu już tak na dobre, gdy Jurek skończył 18 miesięcy. Pamiętam, że zanim to nastało moim największym marzeniem było móc położyć się spać około 23 i beztrosko spać do 6 - 7 rano.


niedziela, 27 września 2015

przecudne "Opowieści o karmieniu piersią"

Tę książkę pochłonęłam od deski do deski w dwie godziny i pod wpływem lektury popełniam ten wpis. Chcę Wam z całego serca polecić  "Opowieści o karmieniu piersią. Przełamując bariery" Książka powstała w kontekście projektu "Karm, Mamo!", którego pomysłodawczynią była  Marianna Szymarek. 

Można w niej przeczytać dwanaście cudownych opowieści "mlecznych". Karmiące mamy opowiadają o przebiegu ciąży, porodach swoich dzieci i skrajnie różnych doświadczeniach w przypadku kolejnych pociech. Znajdziemy tu historię mamy bliźniąt, mamy dziecka z wadą genetyczną, mamy wcześniaka czy mam karmiących po cesarskim cięciu. Każda z nich mimo początkowych trudności dała radę wejść i wytrwać na drodze mlecznej. Każda z nich docenia ogromne zalety karmienia naturalnego: zdrowotne (dla dziecka i mamy ), ekonomiczne, emocjonalne. 


Teresa, bohaterka ostatniej z rozmów tak pięknie mówi o karmieniu piersią: "Karminie piersią to dla mnie najprostszy, najbardziej szczery i naturalny akt miłości i troski o swoje dziecko. Przyjemność i satysfakcja, które daje matce i dziecku, jest najlepszym dowodem na to, jak bardzo na miejscu jesteśmy, podając pierś wprost do szukających jej ust dziecka. Ta chwila wymyka się wszelkim intelektualnym wywodem - jest w niej cała historia macierzyństwa, od zarania dziejów, jest w niej historia ewolucji, jest w niej instynkt, jest jedność z każdą samicą z gromady ssaków, zaspakajającą potrzeby swego potomstwa. To jest coś większe od od nas samych - to tajemnica życia. Łączymy się z kontinuum całego istnienia, jesteśmy częścią wszechświata, a wszechświat jest w nas."

Polecam tę książkę mamom karmiącym oraz przyszłym mamom. Myślę, że  tę pozycję powinni przeczytać również lekarze ginekolodzy, pediatrzy oraz położne. Książka mając na celu promocje karmienia naturalnego jest bezpłatna. 

Latem na stronie Wydawnictwa Mamania udało mi się zaopatrzyć w trzy egzemplarze, Jeden zostawiam sobie, drugi na prezent. a trzeci chcę rozdać Wam w konkursie. Wypatrujcie informacji na fejsie

czwartek, 4 czerwca 2015

co powinna matka karmiąca

Przeczytałam ten wpis i delikatnie mówiąc (pisząc) jestem zdenerwowana.

Czytam sobie bloga tego chłopaka od czasu do czasu, bo całkiem ciekawie on pisze na tematy damsko-męskie. No i trafiłam wczoraj na wpis oburzonego gościa, który w kawiarni spotkał krowę, - czytaj matkę karmiącą dziecko mlekiem ze swych "wymion". Tak wymion, bo tak nazywa on piersi opisywanej kobiety.

Przed nim zapewne lata terapii, by wyleczyć się z psychicznego urazu, jaki poczynił mu ten jakże odrażający widok. Biedny bloger płci męskiej  musiał patrzyć na matkę karmiącą tak bezwstydnie i bezczelnie swoje dziecko piersią. I jeszcze na dodatek przylazła taka do kawiarni i miała czelność rozmawiać z kelnerką, by coś zamówić.


niedziela, 19 kwietnia 2015

Niech płynie

Hafija i Koralowa Mama, które obserwuję na fb uczestniczą w sympozjum dotyczącym mleka ludzkiego. Chętnie sama wzięłabym udział w tym wydarzeniu. 

Teraz, po ponad 30 miesiącach drogi mlecznej, którą kroczę wraz z synem, mleko matki, czyli moje nadal mnie fascynuje.
Jurek jest chory, ma wirusowe zapalenie gardła, kaszle, ma katar.
Apetyt - 0

Energia - 3

Rozdrażnienie - 7

Zmęczenie - 7


poniedziałek, 12 stycznia 2015

środa, 23 kwietnia 2014

Janusza Korczaka poglądy na karmienie piersią i "mączką"

Czytam nadal dzieła J. Korczaka. Teraz właśnie "Jak kochać dziecko" - zbiór 116 myśli autora na szeroko pojętą materię, jaką jest miłość do dziecka. 

Jako Matka Polka Karmiąca nie mogłam odpuścić sobie przytoczenia jego słów na temat tak bardzo mi bliski, czyli karmienie naturalne.