Jak wiadomo matka powinna być idealna. Do dyspozycji 24/7, sfokusowana na potrzebach dziecka i wychodząca im na przeciw. Pozbawiona tożsamości innej niż tej matczynej, choć zanim stała się matką, była kobietą, miała czas dla siebie i na swoje pasje. No ale wiadomo, że nie ludzi idealnych, a co za tym idzie idealnych matek.
Czasami trzeba wyluzować i odpuścić sobie niedoścignioną perfekcyjność.
Miewam takie momenty, chyba jak każda mama, że dosłownie padam na ... twarz. Mam wówczas ochotę zamknąć się w pokoju, położyć do łóżka i przespać nieprzerwanie dwa tygodnie. Czasami uświadamiam sobie, że tak na prawdę nie pamiętam, jak to było nie być matką.
blada Ewka i Hanka
