Zgodnie z moim noworocznym postanowieniem czytelniczym przeczytałam po raz kolejny "Koncepcję kontinuum" Jean Liedloff. Wcześniej czytałam tę książkę będąc w ciąży i na początku mojej przygody z macierzyństwem. Teraz, jako już bardziej wprawiona mama, odkryłam zupełnie nowe aspekty tej lektury.
Spodobał mi się ten fragment książki: "Zaczęto też ostatnio twierdzić, że to co najnowsze, musi być najlepsze. Reklama zajęła się podsycaniem tego wyścigu nowości. Nie ma w nim wytchnienia, nie ma zwłoki. Nic nie może być wystarczająco dobre, nic nigdy nie jest zadowalające. Nasze ukryte niezadowolenie jest kanalizowane w ten sposób, że przeradza się w pożądanie najnowszych rzeczy." Autorka ubrała w słowa to, o czym sama myślałam już od dawna.