Mój trzyipółletni synek nadal nie przesypia nocy. Budzi się 1 - 2 razy w nocy na karmienie, na siusiu, na piciu. Tym samym ja również budzę się na jego karmienie, siusiu, czy piciu. Przez pierwsze półtora roku bycia mamą byłam najlepszym przykładem mamy zombie - bladej, niewyspanej, chronicznie zmęczonej. Mój organizm przyzwyczaił się do przerywanego snu już tak na dobre, gdy Jurek skończył 18 miesięcy. Pamiętam, że zanim to nastało moim największym marzeniem było móc położyć się spać około 23 i beztrosko spać do 6 - 7 rano.
