Książka to dla mnie najlepszy prezent. Dlatego na swoje kolejne 18-te urodziny zażyczyłam sobie najnowszą powieść Marka Krajewskiego pt. "Mock. Ludzkie zoo".
Mój Stasiu na początku września wyjechał wraz z synkiem do Wrocławia. Dwa dni które spędziłam z córką były całkiem przyjemne. To był nasz "babski" czas, który minął równie przyjemnie jak i szybko.
Utęskniona witałam moich chłopów w domu wraz z prezentem w postaci wspomnianej wyżej nie-niespodzianki. Fakt, że książka przyjechała do mnie z Breslau był taką wisienką na torcie.
W tym czasie czytałam "Twoje kompetentne dziecko" J. Juula, jednak zrobiłam sobie przerwę od psychologii i zabrałam się za kryminał.
