Jestem osobą, która lubi porządek. Co więcej, ja po prostu lubię sprzątać. Gdy jestem w wirze porządków odczuwam ogromną przyjemność, bo moja praca od razu przynosi widoczne efekty. Lubię uporządkowanie, odkurzone blaty, umyte podłogi oraz błyszczącą ceramikę w łazience.
Niestety z dwójką dzieci jest mi coraz trudniej utrzymać porządek. Jeśli już gdzieś posprzątam, za chwilę w innym miejscu jest bałagan. Bardzo to mnie frustruje i wkurza. Zamiast cieszyć się czasem z dziećmi, oczami wyobraźni widzę siebie sprzątającą bajzel, jaki wokół nas powstaje. Taki stan rzeczy męczy mnie od jakiegoś czasu.
